Analfabetyzm w dobie społeczeństwa informacyjnego i medialnego?

Poruszałem już kwestie, że w dobie internetu coraz więcej pojawia się publikacji w formie elektronicznej i że może to zagrozić klasycznej książce drukowanej (zobacz „Papier umiera?” „Czy Biblioteka Jagiellońska zniknie?„).
Wydawać by się mogło, że wraz z powszechnym dostępem do internetu, jakby nie patrzeć, jest coraz więcej publikacji, książek do których mamy wręcz dostęp za darmo (z czytnikami e-papieru bardzo często otrzymujemy tysiące darmowych e-książek).

Jednak powszechny dostęp do informacji, publikacji, e-książek wcale nie przekłada się na czytanie, jest wręcz odwrotnie, i zagrożenie czytelnictwa nie polega na nadmiaru informacji, ale tym, że to polacy nie chcą czytać. Czytaj dalej

Stan wojenny … nie ma Internetu

Gdy 30 lat temu 13 grudnia 1981 r. Wojciech Jaruzelski wprowadzał w Polsce stan wojenny wyłączono telefony. Obecnie w podobnych sytuacjach konieczne jest też wyłączenie Internetu.

Przekonaliśmy się o tym na przykładzie ostatnich zajść w Egipcie gdzie w nocy 27/28 stycznia 2011 r. całkowicie odcięto 80-cio milionowy kraj od internetu.

O tym, że różne kraje prowadzą swoistą cenzurę internetu wiemy od lat – na przykładzie Chin, które umiejętnie filtrują, blokują dostęp do sieci swoim obywatelom do tekstów, portali uznanych za szkodliwe (szczególnie dla treści spoza swojego kraju). W przypadku Egiptu nastąpiło całkowite odcięcie internetu oraz telefonów. Czytaj dalej