Marka internetowa. Czy na tym można zarobić?

W Polsce rejestrowanych jest coraz więcej domen. Mimo kryzysu światowego w 2009 roku wzrost w stosunku do poprzedniego roku wynosił 25%. W Polsce zarejestrowanych jest obecnie …

Łączna liczba domen .PL na koniec marca 2010 wyniosła 1,75 mln i plasuje Polskę na 5 miejscu w europie wyprzedziliśmy Francję i zbliżamy się do Włoch (źródło: NASK).

  1. Niemcy   .de – 13,57 mln domen
  2. Anglia   .uk – 8,41 mln domen
  3. Holandia .nl 3,82  mln domen
  4. Włochy   .it 1,87  mln domen
  5. Polska   .pl 1,75  mln domen
  6. Francja   .fr 1,69  mln domen

Istnienie takiej ilości polskich domen powoduje, że krótkie nazwy (zwłaszcza słownikowe) i 1,2,3 literowe są już praktycznie zablokowane, nie wspominając o markach czy nazwach firm lub nazwiskach.
Pozostają dłuższe nazwy dwu, trzyfrazowe (2,3 wyrazy np. TanieButy.pl, Domy-na-Sprzedaz.pl itp. ) lub tworzenie zupełnie innych nieznanych nazw, marek które nie są słownikowym wyrazem.

Wzrost ilości domen spowodowany jest także coraz częstszym rejestrowaniem domen z nadzieją, że będzie można ją odsprzedać za duże pieniądze.
Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna” dwa najdroższe adresy internetowe kosztowały nowego właściciela 7,5 mln zł.

W zeszłym roku, jak się szacuje na przejęcie domen wydano nawet 3,5 mln zł.
2010 już jest rekordowym rokiem gdyż tylko jedna firma zajmująca się sprzedażą opon – Oponeo stała się posiadaczem Opony.pl i Ogumienie.com kupując konkurencyjną firmę handlującą oponami Favonie Trading Ltd za 13,2 mln zł (5,7 mln zł – udziały firmy, 7,5 mln zł – adresy i sklep internetowy).

Handel adresami internetowymi stał się dziś biznesem i coraz więcej osób i firm widzi w tym intratny interes.

Wśród rejestrujących oczywiście nie brakuje też „kolekcjonerów”, którzy rejestrują domeny z nadzieją że kiedyś je do czegoś wykorzystają lub uda im się je sprzedać i w ten sposób pozostaje też dużo domen które nie prezentują na swoich stronach żadnej treści lub kierują na zupełnie inne adresy.

Obecnie praktycznie każda domena która zostaje uwolniona (np. w wyniku nie opłacenia, braku przedłużenia) jest od razu przechwytywana, a osoby, firmy które ją przejmują próbują ją sprzedać np. za pomocą aukcji z różnym skutkiem, jednak zdarzają się także sprzedaże za kwoty znacznie przekraczające 10 tys. złotych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *